Wojny kulturowe w Polsce:

Rozdarci pomiędzy narodem i Europą

4 lipca 2017 – VoxEurop

Muzeum II wojny światowej w Gdańsku stało się polem walki między nacjonalistami i liberałami w sprawie polskiej tożsamości narodowej. Debata dotyczy powiązań między polską i europejską historią.

Atak nazistowskich Niemiec na Gdańsk rozpoczął II wojnę światową. Nie przez przypadek więc to w tym mieście zainaugurowano muzeum poświęcone najbardziej krwawemu konfliktowi w historii ludzkości.

Nawet 70 lat od jej zakończenia wojna pozostaje tematem bardzo nielubianym przez Europejczyków. Podejścia do niej mogą być różne. Kuratorzy gdańskiego muzeum musieli wybrać jedno z nich, przyjmując dwa kluczowe założenia. Po pierwsze, wystawa skupiać się ma na życiu zwykłych ludzi doświadczonych wojną, a nie tylko na żołnierzach. Wielu prywatnych darczyńców przyczyniło się do wzbogacenia kolekcji, ofiarując tysiące przedmiotów należących do ich bliskich. Po drugie, muzeum ma podkreślać powiązania i podobieństwa między doświadczeniami Polaków i innych Europejczyków. Według znanego historyka Timothy’ego Snydera „to muzeum jest ewenementem na skalę europejską tudzież światową: jako jedyne przedstawia wojnę jako wydarzenie międzynarodowe”. Ten wybór jest teraz politycznie podważany w Polsce.

Debata wokół gdańskiego muzeum zaogniła się wraz z powrotem do władzy PiS-u w 2015 r. (wywodzący się z Gdańska Donald Tusk był gorącym orędownikiem jego powstania). Liderzy PiS-u nie odwiedzili muzeum, ale dali do zrozumienia, że im się nie podoba. Przeprowadzili długą batalię, aby odwołać dyrektora. Zakończyła się ona na początku kwietnia, kiedy Naczelny Sąd Administracyjny zatwierdził nominację nowego dyrektora placówki – Karola Nawrockiego. Jego wizja II wojny światowej ma być bardziej kompatybilna z dyskursem partii rządzącej. Nawrocki zapowiedział już kilka zmian w stałej wystawie, która będzie niemalże wyłącznie poświęcona doświadczeniom Polaków. Ich cierpienia zostaną uwypuklone, podczas gdy autorytarne tendencje polskich władz w dwudziestoleciu międzywojennym oraz akty przemocy lub tchórzostwa Polaków np. wobec Żydów zostaną zbanalizowane.

Nikt nie kwestionuje cierpień Polaków doznanych podczas wojny, nie jest to powód do zazdrości. Jednakże nacjonalistyczna interpretacja przeszłości ma kluczowe znaczenie w dyskursie PiS-u, który opiera się w dużej mierze na martyrologii i przedstawianiu Polski jako Chrystusa Narodów. Inne interpretacje dążą do wyjaśnienia historii Polski w szerszym kontekście dziejów Europy i nie chcą zamiatać pod dywan mniej chlubnych kart historii. Próba PiS-u przejęcia kontroli nad gdańskim muzeum wpisuje się w szerszą strategię ograniczania przestrzeni niezależnej i liberalnej narracji w kraju, czego wyrazem są chociażby ingerencje w media.

Tłumaczenie: Frédéric Schneider