Euromity (3/10): Unijny budżet — mało pieniędzy, dużo marnotrawstwa

25 lipca 2012
De Groene Amsterdammer Amsterdam

UE wydaje za dużo pieniędzy i najczęściej idą one na bezsensowne projekty – tak brzmi klasyczny zarzut. „Ale czy rzeczywiście Bruksela tak pieniądze marnotrawi?”, zastanawia się Groene Amsterdammer w swoim trzecim sprawozdaniu na temat „euromitów”.

W 2012 r. budżet Unii Europejskiej wynosił 147,2 mld euro, czyli ok. 1% łącznego PKB państw członkowskich. Dla porównania budżet państwa kształtuje się przeciętnie na poziomie 44% w państwach członkowskich. Rząd federalny w takim kraju jak USA wydaje jedną czwartą dochodu narodowego. Niemniej te porównywania są jak zestawianie jabłek i pomarańczy. Federalny budżet Stanów Zjednoczonych pokrywa wydatki między innymi na obronność i policję.

Pytanie brzmi, czy te 147 miliardów to za dużo dla UE? Sama Bruksela bagatelizuje tę kwotę: „Wychodzi pół filiżanki kawy na mieszkańca dziennie”. Ale to też dużo nie mówi. Czy pieniądze są wykorzystywane we właściwy sposób i we właściwych celach? Najważniejszymi pozycjami w budżecie UE są polityka spójności i wspólna polityka rolna.

Bernard Steunenberg, który wykłada administrację publiczną w Lejdzie, nazywa tę ostatnią „skazą”: „Polityka rolna jest kosztowna i przynosi nam mało korzyści. Sztuczne ustalanie cen stało się nieefektywnym marnotrawstwem”. Ta partykularna polityka traci na znaczeniu, jej udział w budżecie Unii wynosi 40%.

Prawie tyle samo wydaje się na politykę spójności. Setki tysięcy projektów mają zwalczać nierówności między biednymi i bogatymi regionami. „To inwestycja”, zdaniem europejskiego komisarza ds. polityki regionalnej, Johannesa Hahna. „Na szczeblu krajowym również istnieje system transferów z bogatych do biednych województw”.

Istnieją jednak dwa niemałe problemy. Po pierwsze, pieniądze często nie się wydawane, a jeśli już, to nie na potrzebne projekty. „Jeżeli nie ma projektów albo jeżeli kraj nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby zapewnić swój udział finansowy w takim przedsięwzięciu, to zarezerwowane dla niego środki są po prostu trzymane”, mówi Fabian Zuleeg z Centrum Polityki Europejskiej.

Drugim problemem jest brak narzędzi ewaluacji. Europejski Trybunał Obrachunkowy próbuje to zmienić od 2001 r., ale nie doszedł jeszcze do żadnej sensownej konkluzji. Rządy państw członkowskich nie potrafią odpowiednio się rozliczyć z kwot, nad których wydawaniem sprawują nadzór.

Z niedawnych badań Trybunału Obrachunkowego wynika, że wiele spośród 31 unijnych agencji nie jest w stanie wytłumaczyć sporej części – czasami nawet połowy – swoich wydatków. 147 mld euro może nie jest zawrotną sumą dla 27 państw. Jednak jeżeli te pieniądze będą subwencjonowały rolników i wątpliwe projekty regionalne, to UE będzie traciła na wiarygodności.

Część druga cyklu

Tłumaczenie - Frédéric Jerzy Schneider

Factual or translation error? Tell us.