Offshore Leaks: Raje podatkowe zabijają nasze demokracje

4 kwietnia 2013 – Le Monde (Paryż)

Wielkie śledztwo w sprawie posiadaczy kont bankowych offshore prowadzone przez kilka gazet, w tym Le Monde, ujawnia skalę tego zjawiska i jego międzynarodowy zasięg. Powinno to być sygnałem alarmowym, gdy w grę wchodzi przetrwanie naszych systemów politycznych, uważa szefowa dziennika.

Czego to nie słyszeliśmy po globalnym wstrząsie finansowym z lat 2007–2008! Szermowano rozmaitymi hasłami. „Międzynarodowy sektor finansowy będzie lepiej regulowany”. „Raje podatkowe bezlitośnie zwalczane”. Czyli, by rzec krótko – położy się kres czarnym dziurom w systemie kryjącym wszelakie nadużycia. Konkluzje szczytu G20 w Londynie w zamierzeniach miały być nadzwyczaj prawe.

Państwa z tego grona obiecywały „działania przeciwko rajom podatkowym”, rzucały groźbę sankcji i zapewniały pochopnie, że „era tajemnicy bankowej [dobiegła] końca. Po kryzysie, który dopiero co wstrząsnął Cyprem – miejscem rejestracji spółek offshore cenionym przez rosyjskich oligarchów i innych amatorów nieprzejrzystości w zarządzaniu swoim biznesem, wpadliśmy oto, we Francji, w wir sprawy Cahuzaca, afery podającej w wątpliwość elementarną uczciwość i przejrzystość wymagane od każdego polityka, tym bardziej wysokiej rangi.

Kulisy świata offshore

Aktualne wydarzenia układają się czasem w zawrotne sekwencje. Powiedzmy to sobie jasno, punktem wyjścia dla śledztwa, którego wyniki Le Monde zaczyna dzisiaj publikować [we współpracy z The Guardian, Süddeutsche Zeitung, Le Soir i The Washington Post], poświęconego gąszczowi rajów podatkowych na całym świecie, ich tajemnemu funkcjonowaniu i ich beneficjentom z przeróżnych kręgów, nie są ani zawirowania w Nikozji, ani kłopoty pana Cahuzaca.

To dochodzenie rozpoczęto już przed miesiącami. Opiera się ono na bezprecedensowym dostępie, jakie międzynarodowe konsorcjum dziennikarzy śledczych zdołało uzyskać do ogromnej bazy danych, odsłaniającym kulisy świata offshore. 2,5 miliona dokumentów zostało drobiazgowo przeanalizowanych, porównanych, zweryfikowanych za pomocą innych źródeł. Wynik – odsłonięto rozległą sieć powiązań w obrębie systemu finansowego typu shadow.

W tej masie dokumentów wymienione zostają dwa francuskie banki. Jak również nazwisko byłego skarbnika kampanii François Hollande w 2012 r. Jean-Jacques’a Augiera, który zapewnia, że nie zrobił nic nielegalnego, zakładając spółki offshore dla chińskiego partnera.

Za zasłoną firm krzaków

Ukazanie tych indywidualnych przypadków, bez względu na to, jak są one przejmujące, nie powinno przesłaniać istoty problemu, raje podatkowe są zagrożeniem dla demokracji. Podkopują one praworządność, opierając się na ukrywaniu, obłudzie. Są one ogromną gratką dla oszustów ze wszystkich stron. Ułatwiają defraudowanie środków publicznych w państwach, gdzie kwitną malwersacje i korupcja.

W tym światku o, jak się wydaje, nieograniczonej kreatywności w sprawach prawnych ogromne sumy kryją się za zasłoną firm krzaków. Zamożne osoby prywatne trzymają tam jakoby łącznie zsumowaną równowartość PKB Stanów Zjednoczonych i Japonii.

W świetle tego śledztwa nikt nie będzie już mógł twierdzić, że polityczni przywódcy zapewnili sobie rzeczywiste środki działania. Należy pilnie wzmocnić przepisy, środki kontroli, współpracę transgraniczną. To jest sposób walki z praniem brudnych pieniędzy. A zachodnim bankom mającym ciągotki do nieprzejrzystych rozwiązań trudno będzie uniknąć udzielenia jasnych odpowiedzi. Przynajmniej jeśli chcą one, aby w dobie kryzysu ktokolwiek zaufał jeszcze w ich wyznania wiary na temat „etyki”.

Factual or translation error? Tell us.